wtorek, 10 lipca 2012

136. Autopsy

Autopsy
Gatunek: Horror
Rok: 2008
Reżyseria: Kelsey T. Howard
Produkcja: USA
Obsada: Robert Patrick, Jessica Lowndes, Michael Bowen, Ross McCall, Ross Kohn, Eric F. Adams, Janine Venable

Opis: Środek nocy na opustoszałej drodze. Rozbity samochód i grupa zakrwawionych nastolatków, którzy jeszcze chwilę temu bawili się na szalonej imprezie w Nowym Orleanie. Teraz zdezorientowani i ranni czekają na jakąkolwiek pomoc. Gdy nieoczekiwanie szybko przyjeżdża ambulans są pewni, że los im sprzyja. Podejrzenia zaczyna budzić dopiero dziwnie opustoszały szpital. Nie przypuszczają jednak, że trafili do miejsca, gdzie ci, którzy powinni nieść pomoc zmienili się w oprawców, a oni sami staną się przedmiotem krwawych eksperymentów. 


Uwaga! Poniżej znajduje się recenzja, która może zawierać spoilery!


Pobawmy się w szpital
Kelsey T. Howard serwuje nam szpital z piekła rodem. Maniakalny personel uganiać się będzie za grupą przyjaciół, chcąc robić na nich dziwne eksperymenty. Zapalnikiem do takich działań jest psychopatyczny doktorek. Mimo ciekawie zapowiadającej się fabuły, Autopsy tak naprawdę wypada dość blado.

Młodzi ludzie bawią się w Nowym Orleanie. Impreza jest naprawdę szalona. W końcu wsiadają do samochodu. Nagle na opustoszałej drodze potrącają mężczyznę. Sami też zostają ranni. Znikąd pojawia się karetka, która zabiera ich do szpitala. Młodzi nie wiedzą jednak, że po przekroczeniu progu szpitala będą musieli walczyć o własne życie. 

Jeśli chodzi o całokształt, to Autopsy nie jest niczym nowym. Mamy psychopatycznego doktorka i klika brutalnych i krwawych scen. Wszystko osadzone jest w szpitalu, który wygląda na nieco starodawny. Jest także wyludniony. Napotkanych pacjentów możemy policzyć na palcach. Mimo wszystko brakuje w tym filmie logiki, klimatu i bardziej przekonujących postaci. Bardzo często na ekranie widzimy wręcz idiotyczne zachowania bohaterów. 

Do najbardziej drewnianych i sztucznych osób możemy zaliczyć wszystkie osoby z paczki przyjaciół. Mimo wszystko historia skupia się najbardziej na postaci Emily, w którą wcieliła się Jessica Lowndes. Mimo to, że w jakiś sposób jest charakterystyczna, to jednak ginie na tle innych grających w tej produkcji osób. Czasami zdarzają się jej lepsze momenty, ale przez większą część jest ona mało autentyczna i nieprzekonywująca. Natomiast dużym plusem jest niewątpliwie sam oprawca, czyli doktorek z piekła rodem. W postać dr Davida Benway'a wcielił się Robert Patrick, który wypadł naprawdę bardzo dobrze. Od samego początku widać, że z facetem jest coś nie tak. Mimo iż udaje miłego, to jednak da się wyczuć jakąś taką złą aurę, która od niego bije. Zapewne nikt  z nas nie chciałby spotkać kogoś takiego na swojej drodze. 

Jeśli chodzi o samą historię, to z opisu filmu wydaje się być naprawdę ciekawa. Jednak w praktyce wszystko gdzieś siadło, a poszczególne elementy się pogubiły. Doktorek, bowiem eksperymentuje na ludziach, aby utrzymać przy życiu i jednocześnie wyleczyć z ciężkiej choroby swoją żonę. Rożne wątki przeplatają się przez siebie, tworząc zamiast wspólnej całości, harmider. Dodatkowo akcja gdzieś spada i robi się nudno.

Podsumowując Autopsy to dość słaby film, który na początku być może miał potencjał, ale po drodze wszystko gdzieś się rozsypało. Często zdarzają się wręcz idiotyczne sceny i zachowania, a bohaterowie są drętwi - oprócz doktorka. Mimo iż często pojawia się krew i coś się dzieje, to jednak powiewa nudą. Nie jest to film, który by czymś nas zaskoczył i w jakikolwiek sposób ruszył.

2 komentarze:

  1. nigdy nie byłem zachwycony tego typu filmami, niestetyy :( Zapraszam do siebie na recenzję filmu, który od jutra będziesz mógł zobaczyć w kinie - "21 Jump Street" :D i przypominam o losowaniu książki z filmem na DVD :))

    OdpowiedzUsuń